Przegląd kategorii: Dzień w dzień

Czasem jest mi smutno

Dzień w dzień, 24 października 2016
Ci, którzy mnie dobrze znają wiedzą, że nie przejmuję się pierdołami z życia codziennego. Być może zdążyłam się już namartwić przez lata studiów na jagiellonce, albo wtedy, gdy mimo pracowania od rana do późnego wieczora, musiałam dokładać do życia z babcinych oszczędności. Ci, którzy mnie znają wiedzą jednak, że w…

Kawa i mandarynki

Dzień w dzień, 11 października 2016
Angina zabrała mi apetyt. Z jednej strony odczuwam z tego powodu satysfakcję, z drugiej – mam problem. Znalezienie czegoś, co miałabym w ogóle ochotę zjeść, graniczy z cudem. Wertowałam dziś przez pół dnia knajpy na pyszne.pl i jęczałam nad swoim losem. Miałam akurat ochotę na pomidorówkę, ale jedna z niewielu…

Jesień zwalnia z powinności

Dzień w dzień, 9 października 2016
Zawsze. A to zimnica i deszcz, więc nie warto dziś nigdzie wychodzić, a to przeziębienie zwalniające z basenu, a to angina zwalniająca ze wszystkich ważniejszych obowiązków. Jesienią nic nie musisz, bo mimo, że jest piękna, jest pewnego rodzaju żałobą po lecie, a żałobę należy szanować. Wszlekie niedyspozycje są rozgrzeszane. Więc…

Jest dobrze

Dzień w dzień, 28 września 2016
Czasem głupio człowiek się czuje, jeśli po prostu czuje się dobrze. Gdy nic mu nie dolega, gdy wszystko układa się tak, jak powinno, albo nawet troszeńkę lepiej. Ale ja mam to poczucie głupiości gdzieś i powiem Wam dzisiaj o tym, że jestem z siebie zadowolona. Ogólnie, jestem zadowolona. Na przykład…

Adam i Agnieszka

Dzień w dzień, 22 września 2016
Wstajemy o 4:00, po to by o 5:00 wyjść z domu i o 5:33 wsiąść do pociągu. O 8:15 wysiadamy w Katowicach, łapiemy pociag do Zabrza, a tam autobus pod mój dom. W domu rozpakujemy walizkę, rozwiesimy ubrania, weźmiemy prysznic, ja pojadę do fryzjera i skompletować paczkę dla dzieci z domu…

Rozmawiaj, nie dyskutuj

Dzień w dzień, 16 września 2016
Jestem tym typem człowieka, który nie przepada za dyskutowaniem. Męczę się w towarzystwie osób, które mają w sobie zacięcie do prowadzenia dyskusji dla sportu. Uwielbiam rozmowy, ale nie lubię zawodów na udowadnianie swojej racji i obronę swoich poglądów. Nie potrafię odpocząć, tylko się spinam, szykuję do obrony, a po wszystkim…

Janina, którą przeoczyłam

Dzień w dzień, 14 września 2016
Dzisiaj udało mi się wreszcie opublikować normalny wpis, ale z ciekawości wróciłam do poprzedniego, napisanego miesiąc temu. Wtem w komentarzach zauważyłam Ją. Janinę, którą uwielbiam w internecie. Janinę, której nie odpisałam na komentarz. Janinę, która napisała mi piękny i długi kawał swojej rzeczywistości, a którą ja potraktowałam milczeniem. Janino, przepraszam….

A gdyby tak…

Dzień w dzień, 13 września 2016
…mieć Wasze ładne mieszkania, w których okruchy nie spadają na podłogę, a kurz nigdy nie osiada na stoliku nocnym? Mieć figurę z płaskim brzuchem i węższymi ramionami, by koszule w rozmiarze 44 dopinały się na całej swojej guzikowej długości? Gdyby tak nienawidzić bezczynności i krzątać się po domu: myć okna,…

Najgorsze godziny tygodnia

Dzień w dzień, 11 września 2016
To bez wątpienia niedzielne wieczory. Że jak to już koniec, że ledwie piątek się zaczął, a za dwanaście godzin już zaczyna się kolejny najn-tu-fajf.  Nie należę do wyjątków i nie cierpię niedziel. Nawet, wtedy, kiedy pracuję w domu. Wizja końca okresu ochronnego, w trakcie którego nie dzwoni nikt z banku,…

Zmiany są… stresujące

Dzień w dzień, 9 września 2016
Jestem fanką zmian. A raczej fanką braku lęku przed nimi. Lubię za to zmiany przeżywać, tak, jak przeżywam dziś fakt, że jutro zobaczycie nowy wygląd bloga, zobaczycie ten dział, zobaczycie, że zmieniło się logo i niektórym się to spodoba, a niektórym nie. Będę musiała się z tymi opiniami zmierzyć, mimo,…

Tacy jak ja

Dzień w dzień, 8 września 2016
Wczoraj slużbowo byłam na tak zwanym evencie. W samo południe, w centrum stolicy, w modnym miejscu. Miałam przyjść, pokręcić się, pooglądać, porobić zdjęcia, zrobić relację i pójść do domu. Poszłam tam sama, praktycznie nikogo nie znając, a przyznam szczerze, że stanie w tłumie w samotności i czekanie, aż coś zacznie…

Małe rzeczy

Dzień w dzień, 7 września 2016
"Dream big" mówią coache i trenerzy rozwoju. Mamy wytyczać sobie ważne cele, duże cele, dalekie cele, mieć wielkie marzenia, dążyć do dużego sukcesu, podczas, gdy zapominamy o tym, że to na każdą wielką rzecz składają się tysiące małych. Być może wielkie rzeczy dają wielką radość i olbrzymi haj zwycięstwa, ale to…

Duma

Dzień w dzień, 6 września 2016
Mam znajomą. Niezbyt bliską, ale taką, z którą podczas pewnych zajęć musiałam wejść w bardzo intymną relację. Opowiadałyśmy sobie o tym, z czego jesteśmy najbardziej w życiu dumne. Wbrew pozorom, wcale nie jest tak trudno wpaść na wydarzenie z życia, albo sukces w nim odniesiony, z powodu którego jesteśmy najbardziej…

Test na przejmowanie się opinią innych

Dzień w dzień, 5 września 2016
Postanowiłam zrobić obiad z przepisu. Niedawno kupiłam polędwiczkę wieprzową i świeże figi i chciałam sprawdzić, czy są jakieś przepisy na dania z tymi składnikami. Okazało się, że jest jeden, który na kilometr wyglądał, jak kulinarny sztos. Składniki co do jednego znajdowały się w mojej lodówce, poza kieliszkiem brandy. Brandy, ma…

Warto spędzać czas z dzieckiem

Dzień w dzień, 3 września 2016
Nie tylko wtedy, gdy się je ma. Wtedy to oczywiste. Warto spędzać czas z dziećmi naszych bliskich, albo znajomych. Nie ma się jeszcze instynktów rodzicielskich, więc trochę inaczej odbiera się dziecko, ale ten odbiór to kopalnia spostrzeżeń (oczywiście, jeśli będzie się uważnym). Dzieci to szczerość: opinii, reakcji. Prostota w pojmowaniu świata. Ich skojarzenia…