Przegląd tagu: życie

Życie wysłane w paczce

Blog, 8 kwietnia 2015
Trzy magiczne słowa, których uczono nas od przedszkola: dziękuję, przepraszam i proszę, to jedne z najczęściej używanych słów w codziennej mowie. Kupujesz bilet – dziękujesz. Wchodzisz do autobusu i przepychając się do kasownika przepraszasz. Ustępujesz miejsca mówiąc proszę. Paradoksalnie, te same słowa najtrudniej przechodzą nam przez gardło, kiedy chcemy je powiedzieć tak naprawdę.

Słowo na niedzielę, czyli kilka słów o dobrych związkach

Blog, 22 marca 2015
Ostatni tydzień spędziłam poza domem. Zrobiłam, jak powiedziałam i spakowałam się w walizkę, dwie torby i pojechałam do Krakowa. Odkąd tu nie mieszkam, zawsze zatrzymuję się u moich przyjaciół, z którymi przez kilka lat mieszkałam. Z takimi znajomościami jest tak, jak z małymi dziećmi – za każdym razem, kiedy widzisz…

Wpis, co przez gardło przejść nie chciał

Blog, 14 marca 2015
Żeby napisać ten wpis najpierw musiałam się zdrzemnąć, potem zrobić sobie herbatę, pogadać z przyjaciółką, sprawdzić dokładniej co słychać na Facebooku, następnie zrobić aktualizację kilku programów, aż w końcu zobaczyć idiotyczny filmik, w którym babka ubrana w bikini z mentosów, wchodzi do wanny wypełnionej colą. Wszystko dlatego, że mam taki…

Bez kitu

Blog, 15 lutego 2015
W sieci są miliony miejsc, w których miliony ludzi dzielą się swoimi zainteresowaniami, pasjami i życiem. Niektórych zajawek kompletnie nie jesteśmy w stanie poczuć, bo zapewne (co wiem z wczorajszego seansu “Gry Tajemnic”) nasze mózgi działają inaczej. Nie zmienia to faktu, że często ulegamy iluzji, że czyjeś życie jest ciekawsze,…

Siła alkoholika, czyli dlaczego już nie wpie**alam

Blog, 14 listopada 2014
Śnią mi się frytki, których nie jadałam częściej, niż dziesięć razy do roku. Marzę o chlebie z masłem, mimo, że chleb kupuję niezwykle rzadko. Na myśl o tortilli, mam ślinotok. I myślę tylko o tym, dlaczego przed pójściem na dietę, nie zjadłam po raz pierwszy w życiu żeberek, które za…

Zamknąć, odstawić i pójść spać

Blog, 28 października 2014
“Wszystko było dobrze, układało się, mieliśmy wspólne plany, aż nagle straciłam pracę. Nie mogliśmy tak często wychodzić na miasto, nie dokładałam się do zakupów. Powtarzał, że damy sobie radę, żebym się tym nie przejmowała, ale trudno się nie przejmować w takiej sytuacji. Szukałam pracy, chodziłam na rozmowy, czułam presję, byłam…

Jak zacząć się ogarniać?

Blog, 16 października 2014
“Kiedy główny bohater przechodzi dużą przemianę, jest olbrzymia szansa, na to, że serial będzie dobry.” Rację miał mój kolega wtrącając te zdanie w rozmowie o serialach, które nas najbardziej porwały. Powałkowałam trochę ten temat w głowie i zdałam sobie sprawę, że jeśli by tak podzielić ostatnią dekadę mojego życia na…

Dziecko to najlepsze, co mnie czeka

Blog, 3 października 2014
Wczoraj zrobiło mi się jakoś przykro i głupio. A stało się tak przez jeden głupi żart, na który moja babcia i mama zareagowały kompletnie inaczej, niż się spodziewałam. Wszystko dlatego, że mama podczas rozmowy przez telefon z babcią, chciała się jej pochwalić, że reaktywowałam moją przygodę ze studiami i że naprawdę…

24-godzinny kurs marnowania czasu

Blog, 23 września 2014
Dzisiaj znowu wyjdę z pracy na ten sam, co zwykle autobus. Jak zwykle będzie on pusty, bo to pierwszy przystanek i nikt na nim nie wsiada. Zajmę miejsce dwa na dwa i nogi oprę pod siedzeniem na przeciwko. Przetrę otłuszczoną szybę, oprę sobie o nią głowę i przez ponad godzinę będę jechać…

Justyna, Justyna i depresja

Blog, 4 czerwca 2014
Niniejszy wpis jest setnym wpisem na tym blogu. Mam wrażenie, że nieźle się wszystko zbiegło w czasie, bo akurat teraz zmieniłam wygląd bloga, a do tego dzisiaj też pojawił się wywiad z Justyną Kowalczyk, która przyznała się do depresji. Pomyślałam, że to całkiem ciekawy zbieg okoliczności, bo jakby nie patrzeć…

Krótka rozprawka o robieniu sobie dobrze

Blog, 23 maja 2014
Żyjemy granicach państwa, w którym kultura jest mocno zdeterminowana przez religię opartą na wszystkim, czego nie można zawrzeć w pojęciu “egoizm”. Niezależnie od tego, czy wierzysz, czy nie, nie wypada za bardzo myśleć o sobie, bo zawsze jest ktoś, kto w twoim życiu będzie pełnił rolę stojącej staruszki w autobusie,…

Ostateczne wyzwanie, po którym okaże się, czy warto mnie czytać

Blog, 25 kwietnia 2014
Za kilka miesięcy ten blog będzie miał dwa lata, a ja przywiązuję wagę do takich symbolicznych dat. Być może dlatego, ze lubię podsumowania. Lubię je na tyle, że zwykłam zaczynać rzeczy od pierwszych dni miesiąca, poniedziałków itp. Patrząc jednak wstecz widzę, że rzeczy, które mi faktycznie w życiu wyszły, zaczęły…

Co było a nie jest, wciąż pisze się w rejestr

Blog, 5 marca 2014
Nie oglądaj się za siebie. Nie patrz wstecz. Nieważne, co było, liczy się tylko teraz. Mądre to słowa i dużo w nich racji, ale… Olanie nieprzyjemnej przeszłości, to jak zamknięcie resztek jedzenia w plastikowej śniadaniówce i pozostawienie jej na słońcu. Nieruszana, będzie uchodzić twojej uwadze, ale niepokoić cię będzie fakt…

Co odkryłam równo rok po ostatnich urodzinach

Blog, 11 lutego 2014
Nie wierzę w przypadki, ale ufam zbiegom okoliczności. Mam jakieś silne przekonanie o tym, że nic się nie dzieje bez przyczyny, albo bez powodu i że wszystko jest po coś i czemuś służy. Nie wiem ilu z Was było tu rok temu*, kiedy pisałam o tym, jak bardzo i dlaczego…