Przegląd tagu: hard knock life

Friend zone, you ain’t that bad…

Blog, 9 września 2013
Friend zone, czyli mityczna kraina, o której istnieniu wiedzą wszyscy, jednak nikt nie chce się tam za żadne skarby znaleźć.  Jeśli dla kogoś termin ten jest obcy, to posłużę się kilkoma przykładami, kiedy mamy z nią do czynienia. Friend zone jest wtedy, kiedy siedzisz w poniedziałek na piwie i widzisz…

Krótka historia o tym, jak nie zostałam żoną Rumuna

Blog, 4 września 2013
Do pracy jeżdżę przeważnie autobusem. Nieprzeważnie jednak zdarza się początek roku szkolnego i remonty wszystkiego, co można remontować na jednej z głównych ulic mojego miasta, zatem 12 minutową podróż odbywam w prawie cztery razy dłuższym czasie. To sprzyja podnoszeniu skilla we free cellu, czytaniu kupionych dwa tygodnie wcześniej gazet, oraz…