Przegląd tagu: faceci

Mężczyzno, irytujesz mnie, gdy mówisz…

Blog, 29 marca 2015
Nadeszła pora na trzy rzeczy: lekki wpis, wpis o facetach i wpis w postaci punktów. Zanim przystąpicie do lektury, pragnę zaznaczyć, że lista jest subiektywna, nienakierowana na żadną konkretną osobę, a wszelakie podobieństwo do prawdziwych osób i zdarzeń, jest raczej przypadkowe.

Krótki przewodnik po złych facetach

Blog, 30 stycznia 2014
Rozmawiałam ostatnio ze znajomym o facetach, lub raczej o ich braku. Oglądaliśmy sobie tych, którzy robią na nas wrażenie: tutaj samodzielny trzydziestoparoletni, tam jakiś ogarnięty podróżnik, do tego jeszcze smagany wiatrem pracownik mediów. Wszyscy z pasją, zadbani, widać, że pierwsza liga. Trochę sobie marzyliśmy, że przydałoby się poznać w końcu…

Facetobjawienie

Blog, 11 września 2013
Jest środek tygodnia, niewiele po w pół do szóstej po południu. Stoję na przystanku i czekam na pierwszy z trzech autobusów do domu. Jest chłodno, świeci słońce, na przystanku dużo ludzi. Wśród nich wysoki (lubię) dobrze ubrany (lubię) brunet (lubię). Ma dobre buty, dopasowane spodnie, dobrze leżącą skórzaną kurtkę, ułożone…

Praca z chłopakami

Blog, 9 lipca 2013
Siedzę w biurze z czterema chłopakami i, o ile w firmie są jeszcze nieliczne egzemplarze kobiet, tak w moim pokoju jestem jedyną dziewczyną. Jest to super. Żadnego narzekania o bólach głowy, o niewyspaniu, o bolach brzucha, o problemach z cerą, o bólach pleców, odciskach, menstruacji. W ciągu ilku tygodni nauczyłam…

Siedmiu najlepszych serialowych lekarzy

Blog, 23 stycznia 2013
Seriale medyczne to spory procent seriali, które oglądam, a i też w prawie każdym serialu jest jakiś lekarz, więc spokojnie można przebierać we wspaniałych partiach ubranych w białe fartuchy. Postanowiłam zatem zrobić sobie mały ranking lekarzy, którzy wywoływali czasem szybsze bicie serca, nawiedzali mnie w snach, albo po prostu zajmowali…

Czego nie zakładać na randki? Krótka ściąga dla panów

Blog, 12 listopada 2012
Zapowiadałam się już wcześniej z tym tematem, jednak życie rzucało mi pod nogi inne tematy (czytaj: seriale – o których jeszcze ktoś może chcieć czytać, lub rozmowy kwalifikacyjne – o których z pewnością nie mam zamiaru przynudzać). Korzystając z wolnej chwili, powróciłam do tematu dresscode’u randkowego.