Archiwum

Pani Krystyna. Pani Agnieszka

Ludzie, 27 lutego 2018
< p style=”text-align: justify;”> Był rok 1997. Do rodzinnej kolacji szykowała się czteroosobowa rodzina. Przystojny, lekko szpakowaty pan w okolicach czterdziestki, dwie głośne córki i ona. Dostojna, normalnie piękna, z lekko uniesioną brwią, dobrze obciętymi półkrótkimi włosami. Stanowcza, nieco tajemnicza. Krystyna Lubicz. < p style=”text-align: justify;”> Pokochałam „Klan”. Wiele razy…