Archiwum

Horror, który przeżyłam

Blog, 30 czerwca 2014
Kiedy dziś rano robiłam poniedziałkową prasówkę do kawy, trafiłam na tekst o „Janie”. Wylądował w którejś z kolei zakładce, czekając na swoją kolej. Wtem napisała do mnie przyjaciółka, ponaglając mnie do lektury tego tekstu. Napisała tylko kilka słów, które wystarczyły, bym w sekundę miała nogi jak z waty: „Kurwa, Justyna, TO…

Zmora w albumie

Blog, 29 czerwca 2014
Sprzątam dziś dom przed wyjazdem, bo nie znoszę skądś wracać do nieposprzątanego mieszkania. Sprzątam dziś na tyle dokładnie, że trafiłam na albumy ze zdjęciami, które w moim domu są jakimś tematem tabu. Nie znoszę wracać do starych zdjęć, bo nie potrafię ze spokojem ich oglądać. Dzisiaj jednak było inaczej.

Dawno o Nim nie było

Blog, 23 czerwca 2014
Nie wiem, czy lubię Dzień Ojca. Zanim jednak założysz Drogi Czytelniku dlaczego, pozwól mi rozwinąć myśl.

Jeśli jesteś smutny…

Blog, 18 czerwca 2014
Ten wpis miał być o czymś zupełnie innym, ale to, że dziś każdy plan, który miałam, potoczył się inaczej, sprawiło, że podzielę się z Wami ogromnym, ale potwornie skromnym odkryciem, którego przez przypadek byłam świadkiem. I tak, wpis jest związany z “Klanem”, ale absolutnie nie jest prześmiewczy.

Historia pewnego (powiedzmy) Jacka

Blog, 12 czerwca 2014
„Jeśli kierowca autobusu złośliwie odjedzie sprzed nosa pasażerce, chciałbym wiedzieć, z czego w życiu jest niezadowolony. Co więcej – chętnie bym go zaprosił na piwo, aby wydobyć, skąd się bierze jego lekceważenie dla innych. Jeśli ktoś zabija, zawsze ciekawi mnie, kim był, nim postanowił zabić. Jeśli ktoś odkręcił przyciski w…

Metoda pojedynczych celów, czyli zobaczycie mój brzuch

Blog, 9 czerwca 2014
Nie wiem, czy taka metoda istnieje, ale jeśli nie, to właśnie ją tworzę. A potrzebna mi ona, bo weekend spędziłam na porządkowaniu rzeczy, które faktycznie muszę robić i oddzielaniu ich od tych, które wydaje mi się, że robić powinnam. Wszystko dlatego, że ostatnio mój kolega (fajny, wolny, mogę dać namiary) powiedział mi,…

Rzeczy, których nie potrafię robić

Blog, 7 czerwca 2014
Patrząc za okno (błękitne bezchmurne niebo, szybowiec, czerwony dach kamienicy na przeciwko, słońce), zastanawiam się, po co, do cholery, wkładałam dziś długi rękaw i pakowałam do torebki parasol. I wtedy przypominam sobie deszczowy poniedziałek, w który miałam na sobie sandałki, krótki rękawek i marzłam wracając do domu. Otóż są pewne…

Justyna, Justyna i depresja

Blog, 4 czerwca 2014
Niniejszy wpis jest setnym wpisem na tym blogu. Mam wrażenie, że nieźle się wszystko zbiegło w czasie, bo akurat teraz zmieniłam wygląd bloga, a do tego dzisiaj też pojawił się wywiad z Justyną Kowalczyk, która przyznała się do depresji. Pomyślałam, że to całkiem ciekawy zbieg okoliczności, bo jakby nie patrzeć…

Krótka klasyfikacja bólu

Blog, 2 czerwca 2014
Dzisiaj zobaczyłam ten post i pomyślałam, że jestem szczęściarą, bo (niestety) dość sporo przeklinam. Staram się nie brzmieć jak pijana patologia z nocnych autobusów, ale cóż, różnie czasem bywa. W każdym razie, zaczęłam myśleć o tym, kiedy coś bolało mnie najbardziej, choć nie powinno, a kiedy coś, od czego powinnam…