Archiwum

Blog, 28 grudnia 2012
Mój znajomy i jego pies, którego kiedyś miałam okazję wychowywać :)

Rzeczywistość kontra polskie seriale. Odcinek Pierwszy: Bzdury

Blog, 27 grudnia 2012
Wspominałam ostatnio co nieco o serialach i wpisie na podsumowanie zakończenia Julii. Zwlekałam z pisaniem głównie ze względu na koniec siódmego sezonu Dextera, jednak do tej pory nie widziałam ostatnich dwóch odcinków, a myślę, że czas napisać, tym bardziej, że jest o czym.

Design

Blog, 27 grudnia 2012
Pokazuję przyjaciółce obeznanej w tematyce sprzętu laptopa, którego mam zamiar kupić. : Co sądzisz? : Ładniusi. : Tani, szybki, co prawda designem nie powala, ale ch*j mi po designie… : Designem painta nie odpalisz, jak mawiali przodkowie.

Świąteczny akcent

Blog, 21 grudnia 2012
: I co, byłaś w tym więzieniu? : Byłam : I jak było? : Spoko, mają pasterkę o 15:00 i mogą przygotować sobie świąteczne akcenty. Pytam jakie… : Co, świąteczny łańcuch do kuli przy nodze? : ROTFL

Krótko o czymś innym

Blog, 18 grudnia 2012
Jako, że miałam się tu dzielić rzeczami “po taniosze”, które potrafią robić wrażenie, postanowiłam podzielić się zarówno zdjęciami (średnio fortunnymi), jak i przepisem na ciasteczka, które sama zrobiłam tydzień temu i zaniosłam do nowej pracy, bo taki zwyczaj nowych pracowników, że obdarowują słodyczami starych wyjadaczy. Tak więc oto przepis: Składniki:…

Blog, 15 grudnia 2012
Nie było żadnej ciąży. Powiem więcej: nie było nawet żadnego poronienia. “Julia”, TVN To tak tytułem wstępu do posta, który płodzę po obejrzeniu ostatnich pięciu odcinków tego serialu. Bogu dziękuję, że się skończyło.

Serialowy update

Blog, 9 grudnia 2012
Niedawno miał powstać post o końcówkach sezonów lub przerwach w serialowej ramówce, jednak podczas przeziębienia i oczekiwania na ostateczne przyjęcie mnie do pracy, rozłożyłam się w łóżku i kliknęłam w Hotel 52 na Ipli. Był to błąd. Przez trzy dni w każdej wolnej chwili (czyli w prawie każdej), oglądałam ten…

Kilka godzin przed pójściem do nowej pracy

Blog, 9 grudnia 2012
… w myślach wydaję już pierwszą wypłatę. Według pobieżnych obliczeń powinna wynieść co najmniej 15 tysięcy złotych, bo kupić za nią chcę wszystko – nowego laptopa (bo przecież muszę mieć na czym pisać i pracować po godzinach), kurtkę (bo przecież muszę w czymś chodzić do pracy), lunchbox (bo przecież muszę…

Nieszczęście to kaprys

Blog, 3 grudnia 2012
Skończyłam wczoraj czytać ostatnią nieprzeczytaną książkę mojego ulubionego autora i odkąd ją odłożyłam, raz na pięć minut zastanawiam się nad losem dwóch bohaterek ostatniego reportażu. Henia i Teresa, dwie przyjaciółki ze studiów przez czterdzieści lat regularnie pisały do siebie listy. Jak na rówieśniczki, które połączyło wspólne mieszkanie podczas studiów, a…